
Cóż może być prostszego i zwyklejszego, niż zakładanie plecaka - nawet ciężkiego. Zapewne niejeden czytelnik niniejszego bloga niejednokrotnie wykonywał rytualny taniec przy zakładaniu ciężkiego wora z szelkami. A bodaj niewielu zastanawiało się jak to zrobić, by oszczędzić sobie fatygi i niewygody, a plecakowi przedłużyć żywot.
![]() |
| Plecak jak plecak, ale zakładanie...? Może być wygodne! |
Z jakiegoś powodu, a może z wrodzonej dociekliwości, często staram się znaleźć najlepszy / najwygodniejszy / najwydajniejszy sposób na wykonanie jakiejś czynności. Bo niby wszystko jest takie proste, no, dopóki nie wyniknie z tym jakaś trudność.
| Nie jest bardzo ciężko, bo to tylko trening... |
Wędrując na długie dystanse, często zabieram zapas jedzenia, a w terenach bezwodnych - większy zapas wody. Ze skromnym wyposażeniem, taki bagaż może nawet wagowo dochodzić do 20 kilogramów. Teraz założenie takiego ciężaru na plecy nie jest już takie proste i wygodne, co często widzę u innych wędrowców. Łapią za jedną szelkę i z rozmachem wrzucają tobół na plecy, nerwowo poszukując drugiej szelki, plątającej się gdzieś za plecami, do czego trzeba nieźle wykoślawić ramię do tyłu. Jeśli taki plecak jest rzeczywiście dopakowany i ciężki, to wspomniany rozmach nieźle nadweręża trzymaną szelkę, a znam przypadek, gdy po takim dłuższym traktowaniu, uprząż odmaszerowała od punktu zaczepienia...
![]() |
| Tu już niektórzy mieli dopakowane! |
Sposób który opracowałem, nie dość że znacznie podnosi wygodę zarzucania majdanu na grzbiet, to jeszcze znakomicie przedłuża żywotność uprzęży. Ułatwia także zdejmowanie ciężaru, przez co mój sposób stosuję z każdym plecakiem mającym raczej standardową regulację szelek.
| Samej wody ponad 10 litrów, a gdzie reszta bagażu? |
Najpierw opiszę metodę, a później zamieszczę filmik, zapewne lepiej ilustrujący czynności zakładania i zdejmowania plecaka. Sposób jest szczególnie polecany do ciężkich ładunków i do takich się będę odnosić, ale - jak wspomniałem - stosuję go też do 10 - 20 litrowych modeli.
Opis jest w wersji dla praworęcznych, leworęczni - jeśli im tak będzie wygodniej - mogą to wykonać w lustrzanym odbiciu :-)
Zakładanie plecaka
- Na LEWEJ szelce (tej od lewego ramienia) a będącej po prawej stronie patrząc na plecak ustawiony uprzężą do mnie, luzuję taśmę maksymalnie, by uzyskać dużą pętlę tej części uprzęży.
- Jeśli w okolicy jest stopień, pniak czy inny podnóżek, opieram na nim prawą stopę, by móc na podudziu oprzeć plecak.
- Prawą ręką chwytam uchwyt plecaka, znajdujący się zwykle pomiędzy górnymi punktami mocowania uprzęży.
- Unoszę plecak za uchwyt i opieram go na podudziu bądź na kolanie, trzymając prawą ręką.
- Lewą ręką chwytam za szelkę, która teraz znajduje się po mojej lewej stronie (po założeniu będzie to prawa szelka. Chwyt od spodu w miejscu górnego łuku uprzęży, tam, gdzie od góry będzie opierać się na ramieniu.
- Trzymając szelkę od dołu lewą ręką, prawą puszczam uchwyt i wsuwam pod trzymaną szelkę.
- Lekko pochylam się i wsuwając, łapię tą samą prawą ręką za będący niżej pas biodrowy i układam go na biodrze.
- Prawym łokciem energicznie przesuwam plecak na środek pleców i nadal pochylony (co zapobiega zsuwaniu się ciężaru), łapię lewą ręką za drugą część pasa biodrowego.
- Teraz zapinam pas biodrowy, utrzymując ciężar plecaka na biodrach.
- Kiedy już plecak trzyma się na biodrach, mogę się wyprostować i spokojnie poszukać maksymalnie otwartej uprzęży z lewej swojej strony i spokojnie wsunąć do niej ramię, po czym dociągnąć regulację szelki.
- Teraz już całkowicie spokojnie zapinam pas piersiowy.
- Sprawdzam dociągnięcie pasa biodrowego, pasa piersiowego wraz z jego wysokością jeśli jest na szynach przesuwnych i dociągnięcie pasków dystansowych (load lifters), które regulują dystans pomiędzy plecakiem a plecami. Znajdują się one nad górnymi punktami mocowania uprzęży, a taśmy schodzą po szelkach, więc ich regulacja jest wygodna.
Zdejmowanie plecaka
- Odpinam pas piersiowy.
- Luzuję taśmę regulującą dopasowanie lewej szelki uprzęży.
- Wyjmuję ramię z lewej szelki.
- Lewą ręką po przekątnej podtrzymuję w górnej części od spodu prawą szelkę - tam gdzie uprząż opiera się na ramieniu.
- Opieram prawą stopę - w miarę możliwości - na podpórce i prawą ręką rozpinam pas biodrowy.
- Lewą ręką przeciągam plecak na podstawione kolano.
- Wyciągam prawe ramię z drugiej szelki i prawą ręką łapię za uchwyt transportowy.
- Jedną ręką bądź oburącz stawiam plecak na podłożu.
Film instruktażowy (dopiero na nim widzę jak się upasłem...)
Opracowana przeze mnie metoda weszła mi już w krew. Wykonuję ją niejako z automatu, nawet nie zastanawiając się, że można inaczej. Oczywiście każdy na swój sposób może ją modyfikować, czy też pozostać przy własnym sposobie. Sam kiedyś walczyłem z zakładaniem plecaka, a problem nabrzmiewał ze stopniem obciążenia. Pomyślałem, spróbowałem i ...problem przestał istnieć...!
No to lecę...! :-)
.


Komentarze
Prześlij komentarz